Słonko pięknie świeci, woda w basenie zimna i niebieska, a w szklance, na którą krąży osa, przepyszny owocowych shake własnej roboty. Trawka zielona, humorek dopisuje, a kury gdaczą, że zniosły jajko. Słowem – moja wiejska Arkadia. Może to sprawi, że będę zdrowsza i weselsza a przynajmniej, że nie zmarnuję tego wspaniałego, ciepłego lata razem z jego smakami i pięknymi widokami mazowieckiej wsi. Siedzę sobie pod lipą, czując się niczym Jan Kochanowski, czując, że żyję, chociaż kolejne urodziny sprawiają, że uświadamiam sobie upływ czasu. Tak czy inaczej, zbieram się do kolejnego letniego zestawienia – a ponieważ pogodynka w telewizji zapowiada pustynne upały, zamiast przebrania Araba prezentuję wam dziesięć książek, od których – mam taką nadzieję – zrobi się zimnej, nie tylko dlatego, że wyruszymy w na Antarktydę (gdzie lód jest zimny, a kobiety gorące – awwh, Pingwiny!), ale zetnie wam krew w żyłach i zamrozi ją lód przerażenia. Gotowi…?
Wizja świata po tajemniczej apokalipsie, z ludźmi żyjącymi
w zimnych, niedostępnych i mrocznych górach – na zaśnieżonych równinach straszą
Świetliki, tajemnicze twory uważane za światło Lucyfera. I Kacper – młody
chłopak, który podejmuje się niebezpiecznej wprawy. Powieść mroźna, pełna
pięknie opisanych widoków i fatalistyczna, niczym Metro 2033. Poza wciągającą akcją powieść ma drugie dno, pełnie
trudnych pytań i nieoczywistych odpowiedzi, dotykających spraw człowieczeństwa
i świata, które w nowych warunkach nabierają dodatkowej i tragicznej wymowy.
Obecnie czekam na kontynuację, a potem dopiero zawyrokuję, czy pana
Patykiewicza można nazwać polskim Dymitry Glukhovsky’m.
Obiektywnie – jedno z największych arcydzieł gatunku.
Subiektywnie – jedna z najstraszliwszych i najpiękniejszych powieści, jakie
miałam okazję przeczytać. Mniejsza z tym, że Autor przeszedł samego siebie.
Klaustrofobiczna, wciągająca, niejednoznaczna i straszliwa – tym bardziej, że
to scenariusz niezwykle realistyczny. Mrozi krew w żyłach, dusi i otumania,
trzyma w swoich kleszczach i nie
wypuszcza, choć myślimy, że zaraz stamtąd wyjdziemy, nie wytrzymamy, to nie dla
nas. Faktycznie, powieść jest ciężka, ale przepastne i mroczne moskiewskie
metro zgasi nawet najbardziej intensywne słońce…
Jak upalne lato to upalne lato – tyle że nie zawsze jest
ono beztroskie. To przyjemne czytadło dla tych, którzy temperaturę chcą zniżyć
gorzkimi rozważaniami na temat przebaczenia i życia, dość realistycznie
namalowanego. Może i my w nasze upalne lato zmienimy coś w naszym
dotychczasowym życiu?
4. Chris Carter Egzekutor
Książka niezbyt mi się podobała, muszę przyznać.
Przypominała debiut pisarza, Krucyfiks,
co było dość irytujące, ale jak na pojedynczą powieść była całkiem niezła.
Przynajmniej na tyle, by zająć nasz czas w letnie popołudnie. Ale dlaczego
znalazła się akurat w tym zestawieniu? Otóż morderca w powieści zabija swoje
ofiary w niezwykle wyrafinowany sposób – nawet teraz, kiedy o tym myślę, robi
mi się zimno. Naprawdę! A co, jeśli w jakiś sposób i my byśmy byli wplątani w
sprawę i nas NZJAsię da, żeby nie opróżniać butelek wody, mrożonej herbaty czy
butelek piwa w sposób ekspresowy.
Odetchnęłam z ulgą. Naukowcy mają skutczną szczepionkę na
wirus ebola. Straszliwa gorączka krwotoczna nie będzie zbierała już tyle ofiar.
Przeżyliśmy. Książka ta jest jednak szokującym, fabularyzowanym dokumentem o
wykryciu i walce z śmiercionośnym wirusem, o zakażonych i naukowcach, ludziach,
którzy ryzykowali swoim życiem i straszliwą śmiercią wynalezienie remedium i uratowaniem tysięcy ludzkich
istnień. I chociaż dlatego warto przeczytać tę książkę, choć – porównując do
wody – można doznać naprawdę niezłego szoku termicznego, bo nawet obojętność na
dowolne ilości czerwonej farby w filmach nie zagwarantuje, że nie będziemy
musieli przełknąć głośno ślinę.
Przyjemna, stylizowana na średniowiecze baśń z
nieprawdopodobnie irytującą bohaterką, która jest w stanie obudzić nas z
największego, popołudniowego uśpienia. Wątpię, czy kogoś powieść przerazi
(chyba że ukochany Viany, brr!, to naprawdę było straszne), ale las opisany w
powieści jest chłodny, a więc przyjemny – muszę się przecież pochwalić, że nie
każdy widzi przed sobą piękny, zielony bór – dający cień przed jaskrawym, gryzącym
słońcem.
(RECENZJA)
(RECENZJA)
Powiedziałabym, że to nie jest do końca kryminał. Raczej
oryniczna opowieść o wyspie duchów, chyba najlepsza książka tej Autorki, jaką
przeczytałam. Zimna. Pełna chlupiącej wody, zasnuta mgłą, cicha, jednak ta
cisza przetykana jest szeptami zmarłych,
który oddech czujemy na plecach. Granica między szaleństwem, światem realnym i
czwartym wymiarem jest zakłócona, przez co wątek kryminalny został zepchnięty
na dalszy plan i stał się tylko przeszkodą, burzącą niezwykłą powieść. Ale być
może w upalny dzień nie znajdziemy tych błędów, zamiast tego zatapiając się w
zimny, mroczny, pełen duchów świat.
Na swój miły, popkulturalny i gotycki sposób rzecz
przyjemna i wciągająca, śmiem twierdzić, że najlepsza jak dotychczas powieść
pana Zafóna. Barcelona jest mokra i zamglona, wciąż pogrążona w niepogodzie,
niemal bezsłoneczna, pozbawiona zaduchu, jaki panuje teraz wokół nas. A może to
przez fabułę? Oryniczną, tajemniczą, wyrafinowaną, a przede wszystkim mroczną.
No i ta grubość – to doskonałe czytadło na wiele leniwych, upalnych popołudni,
kiedy nie chce nam się nic robić i stwierdzimy, że upał da się zniszczyć taką
lekturą.
To nie jest piękna opowieść z happy enedem albo
przynajmniej lirycznym początkiem. To brutalna opowieść o życiu. Życiu w
nałogu. Brutalna i rzeczywista do pierwszej do ostatniej karty, mrożąca krew i
owijająca mrokiem. Historia niemieckiej narkomanki jest dobrze znana, mimo tego
warto ją sobie przypomnieć, ale nie tylko dla rozrywki i tego, że działa jak
kubeł zimnej wody, ale też ku przestrogi przed wakacyjnymi szaleństwami –
piekło jest tuż za rogiem i czeka na Ciebie, kusząc Cię piękną iluzją.
10. Sarah Lotz Troje

(RECENZJA)
Jestem własnie po lekturze "Systemu" i śmiało mogłabym ją wpisać na taką listę... ;)
OdpowiedzUsuńI "Black ice"! To też idealna lektura na ochłodę!
OdpowiedzUsuńMuszę wreszcie przeczytać Troje :)
OdpowiedzUsuńMuszę przeczytać "Dopóki nie zgasną gwiazdy"
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com
''Gra anioła'' niestety mnie nie wciągnęła i nie potrafiłam dokończyć tej lektury.
OdpowiedzUsuńZ mojej strony na ochłodę polecam "Black ice" - rewelacyjna powieść.
"Gry anioła" nie miałam jeszcze okazji przeczytać, ale inne powieści tego autora są już za mną :) Co tu dużo mówić - uwielbiam jego twórczość :)
OdpowiedzUsuńDużo dobrego, ale i złego słyszałam o "Troje". Ja jednak z przyjemnością przeczytałabym tę książkę.
Po "Strefę skażenia" muszę w końcu sięgnąć. :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie czytam "Troje" ale tylko z doskoku, bo książka "mieszka" u mojego chłopaka i tylko w niedzielne poranki mam chwilę, żeby ją poczytać ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Camillę Läckberg. "Latarnika" jeszcze co prawda nie czytałam, ale polecam "Księżniczkę z lodu" i "Kaznodzieję";)
OdpowiedzUsuń"Upalne lato Gabrieli" mam w planach. A "Troje" czytałam i polecam.
OdpowiedzUsuńNic z tego, co wymieniłaś nie czytałam, ale mam w planach "Troje" :D
OdpowiedzUsuńZ tych książek na pewno przeczytam powieści Patryka Patykiewicza "Dopóki nie zgasną gwiazdy".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
http://miedzy--stronami.blogspot.com/
Metro mam już od dawno mam na półce! :D A wciąż jeszcze po nie nie sięgnęłam :<
OdpowiedzUsuńLeonZabookowiec.blogspot.com
Zaciekawił mnie Twój opis "Metra 2033". Tak mroczny, że aż interesujący.
OdpowiedzUsuńChciałam przeczytać "My, dzieci z dworca Zoo", ale ciągle jest wypożyczona.
OdpowiedzUsuńZ tego zestawienia najbardziej zainteresowała mnie Gra Anioła i Dopóki nie zgasną gwiazdy. Mam nadzieje że w niedługiej przyszłości znajdą się one na mojej półce :)
OdpowiedzUsuńw-wordzie-pisane.blogspot.com
"Strefę skażenia" muszę przeczytać, choć nie uda mi się już w te wakacje ;)
OdpowiedzUsuńPodobają mi się te propozycje książek na ochłodę, na pewno z nich skorzystam. ;) U innych blogerek widywałam też w podobnych zestawieniach "Dziecko śniegu" (wiadomo, już sam śnieg w tytule chłodzi ;) - czytałam akurat tę powieść, więc mogę się przyłączyć do wspomnianych czytelniczek i też ci ją polecić, jeśli jeszcze nie znasz. :)
OdpowiedzUsuń"Oryniczną, tajemniczą" - Hm, oniryczną? ;)
Czytałam "Tam, gdzie śpiewają drzewa" i po prostu zakochałam się w książce ♥ Co do pozostałych pozycji, to muszę przeczytać "Strefę skażenia" i "Dopóki nie zgasną gwiazdy" :)
OdpowiedzUsuńNic z tego nie czytałam, ale takie lektury wolę czytać jesienią/zimą. Latem wybieram lekkie romanse :)
OdpowiedzUsuńhttp://bookocholic.blogspot.com/
Dzięki za opinię na temat "Latarnika" ;) Z pewnością przeczytam, ponieważ uwielbiam Camillę ;)
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam do siebie ;) http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/
Bardzo ciekawe zestawienie. :)
OdpowiedzUsuńMuszę kiedyś sięgnąć po Troje. ;)
Kilka z wymienionych książek mam w planach i liczę też, że się nie zawiodę ;P
OdpowiedzUsuńhttp://aleksandrowemysli.blogspot.com/2015/08/wyniki-konkursu-z-augusta-docher.html